Na początku oczywiście brawa dla Autora za poranna pobudkę, w moim przypadku lenistwo, a raczej umiłowanie do własnego łóżka skończyłoby się porażką znim nawet jeszcze budzik ogłosiłby swą nowinę.
Nie wiem czy jestem odpowiednią osobą do napisania analizy pod tym zdjęciem, nie jest to typ fotografii, która się zajmuje. Oczywiście kiedyś próbowałam swoich sił w tej dziedzinie ale jak wspomniałam powyżej łóżko zwyciężyło.
Dla mnie to klasyczno-majestatyczny obraz.
Zapodany bez zbędnych ozdobników, czysty, prawdziwy bez zakłamania. Tak właśnie widzę siebie o poranku, z kawą.. wsłuchując się w tą piękna ciszę niczym nie zakłóconą...gdzieś tam w oddali słychać przebudzenie natury... I w to mi graj, tak odpoczywam.
Linie horyzontu - pierwszy plan, środkowy i ten ostatni - mglisty, idealnie ze sobą współgrają ... taką dopełniająca wisienką na torcie jest dla mnie ten delikatny, rodzący się blask... oj widzę siebie tam i czuje...
Jakie to niesamowite, że zapominamy w dobie dzisiejszych możliwości manipulacyjnych, że właśnie tak kiedyś widziało się piękno, którego nie trzeba było dorabiać...poprawiac... tak... przypomina mi to stara, dobra fotografię i wizję pięknej natury z lat dzieciństwa...
Za ten widok, wspomnienia i przypomnienie mi dlaczego kocham fotografię bardzo Autorowi dziękuję.
Przypominam, że ta "Anazliza" ta to tylko i wyłącznie moje personalne odczucia to fotografii powyżej, nie jestem znawcą tematu...tylko obserwatorem :)
Pozdrawiam :)
Cholernie mi miło. Zwlaszcza wtedy, gdy moja fotografia zadziała nie tylko obrazem. To moje motto i życzenie by jednowymiarowy obraz był odczuwany wszystkimi zmysłami. Będę do tego dążył z całych sił. Dziękuję za analizę. Tu nie trzeba być ekspertem z dziedziny. Wystarczy wrażliwość widza, której tu nie zabrakło.
zgadza się.. przeladowalo mi stronę w trakcie klikania.. myślałam, że przeszło a tu - masz babo placek... taka opcja byłaby ciekawym rozwiązaniem.. ale mimo wszystko jeśli się napisze szczerze, to raczej nie szkodzi to dobrej fotografii... tak myślę..
@sandevi . Po latach czytam ponownie Twoje odczucia i na nowo pod wpływem tych słów budzi się we mnie chęć kontynuowania krajobrazu, który miałem zamiar zaniechać. Bo natura jest szczera, prawdziwa, nie udająca . Jest sobą i jest prawdą, I zawsze nią będzie. Dziękuję
Nie wiem czy jestem odpowiednią osobą do napisania analizy pod tym zdjęciem, nie jest to typ fotografii, która się zajmuje. Oczywiście kiedyś próbowałam swoich sił w tej dziedzinie ale jak wspomniałam powyżej łóżko zwyciężyło.
Dla mnie to klasyczno-majestatyczny obraz.
Zapodany bez zbędnych ozdobników, czysty, prawdziwy bez zakłamania. Tak właśnie widzę siebie o poranku, z kawą.. wsłuchując się w tą piękna ciszę niczym nie zakłóconą...gdzieś tam w oddali słychać przebudzenie natury... I w to mi graj, tak odpoczywam.
Linie horyzontu - pierwszy plan, środkowy i ten ostatni - mglisty, idealnie ze sobą współgrają ... taką dopełniająca wisienką na torcie jest dla mnie ten delikatny, rodzący się blask... oj widzę siebie tam i czuje...
Jakie to niesamowite, że zapominamy w dobie dzisiejszych możliwości manipulacyjnych, że właśnie tak kiedyś widziało się piękno, którego nie trzeba było dorabiać...poprawiac... tak... przypomina mi to stara, dobra fotografię i wizję pięknej natury z lat dzieciństwa...
Za ten widok, wspomnienia i przypomnienie mi dlaczego kocham fotografię bardzo Autorowi dziękuję.
Przypominam, że ta "Anazliza" ta to tylko i wyłącznie moje personalne odczucia to fotografii powyżej, nie jestem znawcą tematu...tylko obserwatorem :)
Pozdrawiam :)