istotnie i w całej okazałości...
spojrzenie wraz ułożeniem rak i dłoni kieruje myśli a raczej nasuwa pytanie co może się stać kiedy...
czasami obrazy zatrzymują na chwilkę ,czasami na dłużej a czasami po prostu na powrót do następnego powrotu...w natłoku takich samych kadrów jest jakby mniej ZJAWISKOWOŚCI a tym bardziej oryginalności ...WIEC kawa podana tak samo o znanym smaku lub w kubku nie smakuje tak dobrze jak kawa podana w filiżance z porcelany mielona ręcznie i zaparzana bez zegara odliczającego początek końca lub koniec początku ;-)))
co bym nie napisał lub ile nie napisał jest bez znaczenia....
istotnie i w całej okazałości...
spojrzenie wraz ułożeniem rak i dłoni kieruje myśli a raczej nasuwa pytanie co może się stać kiedy...
czasami obrazy zatrzymują na chwilkę ,czasami na dłużej a czasami po prostu na powrót do następnego powrotu...w natłoku takich samych kadrów jest jakby mniej ZJAWISKOWOŚCI a tym bardziej oryginalności ...WIEC kawa podana tak samo o znanym smaku lub w kubku nie smakuje tak dobrze jak kawa podana w filiżance z porcelany mielona ręcznie i zaparzana bez zegara odliczającego początek końca lub koniec początku ;-)))
co bym nie napisał lub ile nie napisał jest bez znaczenia....
smakuje właśnie dobrej kawy o smaku tego OBRAZU !
BRAWO !