Żyje...
Domniemam, że rozpoczął nowe życie, i to dobrze dla niego bo robi co chce i niedobrze zarazem dla mnie...
Jak ważna byłaby to informacja dla Ciebie - nie wiem.
To już moja prywatna rozprawka!
Idę wypasać krowy nad staw obok tej starej gruszy...
Żyje i ma się dobrze,
niedawno nawet z nim pogawędziłam troszkę :)
Wbrew pozorom, to jest jeszcze młody człowiek - a kondycję fizyczną ma większą ode mnie.
Nie szacuję wieku mężczyzny po długości jego brody, ani też jej tak urokliwej srebrzystości. ;))
Wiem że bywał w kondycji, której życzyłbym niejednemu trzydziestolatkowi. :)
Poza kilkoma priwami dość już dawno temu, nie znam osobiście, ale gdzieś tam się w korze na podczaszu zapisał i wyrył człowiek. Pracą swoją, ale jak wiadomo z tutaj, i nie tylko.
Bardzo mało mnie w sieci i po opisie tej fotografii zajrzałem na jego stronę, która się nie odpalała.
Tak zrodziło się moje pytanie...
Odejść można na zawsze, na chwilę,
Na stronęmożna też odejść...
MOżna też kogoś odsunąc na chwilę, albo na zawsze
Sprecyzuj proszę pytanie :)
Bo wiesz, tak dla przykładu... Moja mama umarła nie tak dawno temu, ale nie odeszła. Jest Jej w moim życiu paradoksalnie więcej niż kiedykolwiek ...
Domniemam, że rozpoczął nowe życie, i to dobrze dla niego bo robi co chce i niedobrze zarazem dla mnie...
Jak ważna byłaby to informacja dla Ciebie - nie wiem.
To już moja prywatna rozprawka!
Idę wypasać krowy nad staw obok tej starej gruszy...
niedawno nawet z nim pogawędziłam troszkę :)
Wbrew pozorom, to jest jeszcze młody człowiek - a kondycję fizyczną ma większą ode mnie.
Wiem że bywał w kondycji, której życzyłbym niejednemu trzydziestolatkowi. :)
Poza kilkoma priwami dość już dawno temu, nie znam osobiście, ale gdzieś tam się w korze na podczaszu zapisał i wyrył człowiek. Pracą swoją, ale jak wiadomo z tutaj, i nie tylko.
Bardzo mało mnie w sieci i po opisie tej fotografii zajrzałem na jego stronę, która się nie odpalała.
Tak zrodziło się moje pytanie...