Mimo sprowokowania przez @akua nie podejmę się rozwikłania intencji Autora. Nie dlatego, że obawiam się nietrafienia w owe intencje. Jestem odbiorcą. Istotne dla mnie są moje wrażenia i moje przemyślenia z tym związane.
Wspomnianą "analizę techniczną: pozostawiam zwolennikom aptekarstwa. Zastosowane technikalia, znając umiejętności Autora, pomijam. Doskonale wie co robi. Ważny jest efekt. I ten efekt z głębin swojego spojrzenia chciałem opisać.
Dół obrazu. Jestem w trakcie lektury "Doktora Faustusa". Jeden z fragmentów opisujących studia teologiczne bohatera, poświęcony został biblijnemu grzechowi pierworodnemu i konsekwencjom seksualności jako z tego grzechu wywodzącym się.
I ten dolny fragment obrazu znakomicie obrazuje to podejście. Symbol seksualności, symbol grzesznego pożądania, ?smolistość? piekielna, itd. Ale tak poważniej. Ułożenie lewej dłoni, i kierującej wzrok, i sugerującej otwarcie. Wrażenie blizny cesarskiego cięcia. Przeżycia, emocje, wspomnienia. I niedopałki tych wrażeń w popielniczce.
Pionowa konstrukcja bieli, dzięki strzałce (LG), ułożenie prawej ręki, unosi nas. I całe to historyczno histeryczne parcie, niechciane, ulatuje dymem. Złe schowano do szafy.
@rghost: bez nuty protekcjonalizmu - uważam, że do pewnych zdjęć należy dojrzeć. Zarówno jako fotograf jak i odbiorca. Dziś tej fotografii nie rozumiesz. Wróć do niej za miesiac, dwa, rok. Może wtedy inaczej spojrzysz?
W moim przypadku tak było. Do wielu zdjęć "dojrzałem" z czasem.
Zgadzam się z Michałem. Gdy pojęłam zasady fotografii, bardzo wnikliwie analizowałam każde odstępstwo od reguły i wytykałam owe "błędy" Autorowi. Na jednym portalu wręcz byłam oburzona tym, jak jeden "dziwny autor" może "takie" zdjęcia publikować bezwstydnie (to były akurat innej kategorii zdjęcia, street). Po 3 latkach znów trafiłam na jego fotografie i dziś byłam pełna podziwu i pogratulowałam mu takiego spojrzenia :) Zdjęcia wyróżniane na wielu festiwalach. Musiałam dojrzeć, by w ogóle dostrzec jakiekolwiek wartości w nich. Ot i tyle. Będziemy za Ciebie trzymać kciuki rghost :)
Rghost, nie da się nauczyć fotografii tylko słowami. Trzeba dużo oglądać, myśleć, zastanawiać - i to nie tylko nad fotografią. Przydaje się ogólna wiedza z dziedziny sztuki (zwłaszcza malarstwa IMO), warto oglądać nie tylko dzieła klasyczne, ale i współczesne, analizować, zastanowic się na ile zastosowane środki służą celowi utworu, jego treści, przekazowi, kompozycji.
Autor zażyczył sobie analizy technicznej, ja nie lubię się w to bawić (chyba, ze muszę, acz niechętnie), ale paru pasjonatów rozkminiania technikaliów tutaj jest, może kto co napisze ;)
Ależ się dajecie podpuszczać. @rghost patrząc po jego martwych naturach najwyraźniej umie fotografować. Po prostu ma takie a nie inne spojrzenie na fotografię i związane z tym wymagania. Co prawda "inności na siłę" poszukiwałem w fotografii na etapie późnego liceum (1997-1999), ale tego akurat ani on, ani wy nie możecie wiedzieć. Więc, krakowskim targiem się zgodzę na - usilne poszukiwanie inności, które wcale a wcale mi się nie udaje, gdyż albowiem, co zrobię według siebie inaczej, nieodmiennie znajduję po czasie u innych, starszych kolegów. W pracach niemłodych, a czasem wręcz wiekowych.
Andrzeju, jakiego sprowokowania? Ja wcale nie namawiam do rozwikływania intencji Autora, zwłaszcza od kiedy mnie objechał za taką pikną analizę, jaką mu onegdaj wysmarowałam. W dodatku kompletnie nietechniczną ;)))
Wspomnianą "analizę techniczną: pozostawiam zwolennikom aptekarstwa. Zastosowane technikalia, znając umiejętności Autora, pomijam. Doskonale wie co robi. Ważny jest efekt. I ten efekt z głębin swojego spojrzenia chciałem opisać.
Dół obrazu. Jestem w trakcie lektury "Doktora Faustusa". Jeden z fragmentów opisujących studia teologiczne bohatera, poświęcony został biblijnemu grzechowi pierworodnemu i konsekwencjom seksualności jako z tego grzechu wywodzącym się.
I ten dolny fragment obrazu znakomicie obrazuje to podejście. Symbol seksualności, symbol grzesznego pożądania, ?smolistość? piekielna, itd. Ale tak poważniej. Ułożenie lewej dłoni, i kierującej wzrok, i sugerującej otwarcie. Wrażenie blizny cesarskiego cięcia. Przeżycia, emocje, wspomnienia. I niedopałki tych wrażeń w popielniczce.
Pionowa konstrukcja bieli, dzięki strzałce (LG), ułożenie prawej ręki, unosi nas. I całe to historyczno histeryczne parcie, niechciane, ulatuje dymem. Złe schowano do szafy.