Krążę, wokół tego ujęcia, odchodząc, podchodząc bliżej i znów robiąc krok do tyłu i do przodu znów.
Jest jakaś moc, która powoduje że spojrzenie modelki jest nagie, uczciwe i szczere, do bólu.
Chwila, moment i brak.
Tajemnica.
Może to ta dysharmonia, może asymetria, którą każdy z nas ma wypisaną na twarzy, kłótnia tego co wewnątrz z tym co na zewnątrz się pojawia. (Jest taka teza że lewa strona twarzy pokazuje nasz stan emocjonalny i nasze życie wewnętrzne, zaś prawa strona twarzy mówi o naszym życiu zewnętrznym )
Lecz nie ma potrzeby tłumaczyć dlaczego, po co i dlaczego znów.
Przy sile wyrazu twarzy modelki słowa stają się błahe.
Uważam, że jest to dobry portret, wszystko zdaje się współgrać tu ze sobą wzajem, i nie przeszkadza brak łokci, nie tylko kadr nadaje wyrazu ujęciu.
Rozprasza odrobinę tło, ale rozważając nad tym co by było gdyby zmienilibyśmy tą sekundę, która zaistniała i myślę że potencjał tej chwili został wykorzystany przez autora.
Dziękuję za analizę:)
Tło, będące autentyczną ścianą (żadnych wklejek)
jest dla mnie niejako rozmytym rzutem
cudownej cery modelki, podkreśleniem relacji,
- stąd taki właśnie wybór.
Jest jakaś moc, która powoduje że spojrzenie modelki jest nagie, uczciwe i szczere, do bólu.
Chwila, moment i brak.
Tajemnica.
Może to ta dysharmonia, może asymetria, którą każdy z nas ma wypisaną na twarzy, kłótnia tego co wewnątrz z tym co na zewnątrz się pojawia. (Jest taka teza że lewa strona twarzy pokazuje nasz stan emocjonalny i nasze życie wewnętrzne, zaś prawa strona twarzy mówi o naszym życiu zewnętrznym )
Lecz nie ma potrzeby tłumaczyć dlaczego, po co i dlaczego znów.
Przy sile wyrazu twarzy modelki słowa stają się błahe.
Uważam, że jest to dobry portret, wszystko zdaje się współgrać tu ze sobą wzajem, i nie przeszkadza brak łokci, nie tylko kadr nadaje wyrazu ujęciu.
Rozprasza odrobinę tło, ale rozważając nad tym co by było gdyby zmienilibyśmy tą sekundę, która zaistniała i myślę że potencjał tej chwili został wykorzystany przez autora.
Życzę samych pięknych kadrów w przyszłości!