Przedstawienie jak u Kantora z innym przestrzennym akcentem; takie umarłe podwórko z systemem trzepaków.
Zakładam, że aktywność Autora ograniczyła się do "wypatrzenia" tematu, ale zrobił to skutecznie.
Jest zbudowane napięcie narracyjne, a wszystko osiągnięte tak zwyczajnie kompozycją.
Ciekawy, niebanalny obraz.
Do kontry proponuję
Wielkie dzieki Andrzeju za te kilka slow.
Swiat manekinow mnie intryguje i przeszywa jakims dziwnym dreszczem, zupelnie jak tworczosc Kantora.
Nie wiem skad ta przypadlosc, ale lubie zagladac do tego swiata przez szybe. Moze ten ich bezruch i zawieszenie w wykreowanej przestrzeni wywoluja taka dziwna fascynacje? Jak sie tak powpatruje przez chwile to zawsze dostrzegam cos co mnie zatrzymuje myslami i wywoluje jakies refleksje czy skojarzenia.
Moja aktywnosc rzeczywiscie ogranicza sie do wypatrzenia scenki, ale czesto wracam to uwiecznic dopiero kiedy swiat manekinow ozywa, a u ludzi jest noc :)
Pozdrawiam.
Zakładam, że aktywność Autora ograniczyła się do "wypatrzenia" tematu, ale zrobił to skutecznie.
Jest zbudowane napięcie narracyjne, a wszystko osiągnięte tak zwyczajnie kompozycją.
Ciekawy, niebanalny obraz.
Do kontry proponuję