Autor: dzikie_wino
Data publikacji: 2015-09-02
Kategoria: Reportaż/Dokument
Odbiór zdjęcia
Odsłon
2914
Komentarzy
8
Ulubionych
0
Analiz
0
Oceny i wyróżnienia
Liczba ferii
0
Kontra
4
Publikacja w FB
TAK
Dane techniczne
Technika
-
Format
-
Zdjęcie jest częścią projektu dokumentalnego "Okruchy Tożsamości - Krakowskie rzemiosło w XXI wieku"
Aneta Westrych rozpoczęła własną przygodę z upcyclingiem zainspirowana pomysłami swoich dzieci. Jako „Anetatetta” przetwarza bezużyteczne tkaniny, różne dziwaczne materiały i przedmioty w zaprojektowane przez siebie i ręcznie wykonywane unikatowe przytulanki: lale, koty i inne zwierzaki oraz zabawne postaci.
Nie jestem do końca przekonany, czy to dobry kierunek. Ja wartość tego zdjęcia znam. Kontrowersyjne nie jest. Wręcz (jak patrzę na całość projektu - zachowawcze). Wrzuciłem na FF bo mi się miesiącami zaparzają sloty wolne. Ktoś pisał, wrzucaj foty. Ja, że nie robię takich, które dla Fotoferian mają jakiekolwiek znaczenie. On/a: "wrzucaj mimo wszystko"... No to proszę... Zdjęcie żony, które uważam za top 5 moich zdjęć - ciemnia - mimo usilnych próśb o wytknięcie błędów, brak jakiegokolwiek uzasadnienia. Boją się?
Przeszedłem ewolucję od seryjnych portretów/aktów w GW do seryjnych ciemni bez jednego zdania. Za to w realu sytuacja ma się odwrotnie. Co tylko potwierdza smutną teorię, że zaangażowanie serio w życie portalu, jest stratą czasu. "Edukacja" starych pryków, którzy przebarwienia skóry i włosów mieli zaplanowane w świadomym wyborze, którzy kadrują tak, że zęby bolą (bo przecież reguła 1/3), nie przepalają zdjęć równocześnie w cieniach czytając książki pod tapczanem (jak powszechnie wiadomo najlepiej ogląda się szare na szarym)... Wolę inwestować swój czas w dzieciaki i młodzież. Każde ziarenko wrażliwości estetycznej zasiane wśród nich się spłaci. Nawet jak "nic innego nie robią tylko miziają palcami" po urządzeniach... W końcu to oni będą nas odłączać od aparatury podtrzymującej. Więc niech przynajmniej wiedzą, co to pieta. :)
Przepraszam, że na Ciebie padło, ale akurat mi się zebrało.
No i co że Ciemnia, czy zdjęcie stało się przez to inne? Gdzie chciałbyś oglądać Picassa w Luwrze czy u siebie na strychu? Jest lament, że poziom spada ale kto go tworzy? Pociechy mamusi, przeterminowane panie, seryjne maziaje przy dźwięku fanfar idą do GN a foto które mogłoby wisieć w galeriach rozsmakowani w swoich cukierkach pchają do Ciemni. No i co z tego? :)
Przeszedłem ewolucję od seryjnych portretów/aktów w GW do seryjnych ciemni bez jednego zdania. Za to w realu sytuacja ma się odwrotnie. Co tylko potwierdza smutną teorię, że zaangażowanie serio w życie portalu, jest stratą czasu. "Edukacja" starych pryków, którzy przebarwienia skóry i włosów mieli zaplanowane w świadomym wyborze, którzy kadrują tak, że zęby bolą (bo przecież reguła 1/3), nie przepalają zdjęć równocześnie w cieniach czytając książki pod tapczanem (jak powszechnie wiadomo najlepiej ogląda się szare na szarym)... Wolę inwestować swój czas w dzieciaki i młodzież. Każde ziarenko wrażliwości estetycznej zasiane wśród nich się spłaci. Nawet jak "nic innego nie robią tylko miziają palcami" po urządzeniach... W końcu to oni będą nas odłączać od aparatury podtrzymującej. Więc niech przynajmniej wiedzą, co to pieta. :)
Przepraszam, że na Ciebie padło, ale akurat mi się zebrało.